<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Metoda Callana</title>
	<atom:link href="http://mowicpoangielsku.pl/2010/03/metoda-callana/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mowicpoangielsku.pl/2010/03/metoda-callana/</link>
	<description>Jak skutecznie nauczyć się języka angielskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 Jan 2011 11:58:22 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: LidiaGlowacka</title>
		<link>http://mowicpoangielsku.pl/2010/03/metoda-callana/comment-page-1/#comment-202</link>
		<dc:creator>LidiaGlowacka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 18:33:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mowicpoangielsku.pl/?p=249#comment-202</guid>
		<description>Mariuszu,

Bardzo dziękuję za obszerny komentarz. Wszystko, co piszesz to prawda. Ja prowadziłam szkołę językową w Poznaniu metodą Callana, dlatego mogę powiedzieć, że wiem o tej metodzie wszystko lub prawie wszystko. Uczyłam się tej metody w Anglii, w szkole należącej do jej autora. Będąc w Anglii spotykałam ludzi, którzy po dwóch, trzech miesiącach (codziennej nauki po min. 3 godziny dziennie) mogli bez większego problemu porozumiewać się na poziomie komunikatywnym. Jednak nauka w kraju anglojęzycznym z natury rzeczy jest szybsza niż podczas nauki w Polsce i bez możliwości używania jezyka na co dzień. Jeżeli dla Ciebie ta metoda zadziałała, to wspaniale i cieszę się bardzo, ponieważ jestes dowodem na to, że każdy może się nauczyć języka, tylko trzeba dla niego znaleźć odpowiednie podejście. Metoda ma swoje wady (ale nawiasem mówiąc NIE ma idealnej metody dla WSZYSTKICH). Zawsze powtarzam, że jedyną idealną metodą jest systematyczność i wytrwałość!
A co do Twojej ciekawostki... to nie metoda Callana była opracowana do szkolenia szpiegów, a metoda Łozanowa (bułgarskiego lingwisty-psychologa, który stworzył metodę sugestopedii - naukę w relaksie). Sugestopedię, wykorzystano później w metodzie SITA, o ktorej napiszę przy innej okazji.
Pozdrawiam i życzę sukcesów w nauce angielskiego!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mariuszu,</p>
<p>Bardzo dziękuję za obszerny komentarz. Wszystko, co piszesz to prawda. Ja prowadziłam szkołę językową w Poznaniu metodą Callana, dlatego mogę powiedzieć, że wiem o tej metodzie wszystko lub prawie wszystko. Uczyłam się tej metody w Anglii, w szkole należącej do jej autora. Będąc w Anglii spotykałam ludzi, którzy po dwóch, trzech miesiącach (codziennej nauki po min. 3 godziny dziennie) mogli bez większego problemu porozumiewać się na poziomie komunikatywnym. Jednak nauka w kraju anglojęzycznym z natury rzeczy jest szybsza niż podczas nauki w Polsce i bez możliwości używania jezyka na co dzień. Jeżeli dla Ciebie ta metoda zadziałała, to wspaniale i cieszę się bardzo, ponieważ jestes dowodem na to, że każdy może się nauczyć języka, tylko trzeba dla niego znaleźć odpowiednie podejście. Metoda ma swoje wady (ale nawiasem mówiąc NIE ma idealnej metody dla WSZYSTKICH). Zawsze powtarzam, że jedyną idealną metodą jest systematyczność i wytrwałość!<br />
A co do Twojej ciekawostki&#8230; to nie metoda Callana była opracowana do szkolenia szpiegów, a metoda Łozanowa (bułgarskiego lingwisty-psychologa, który stworzył metodę sugestopedii &#8211; naukę w relaksie). Sugestopedię, wykorzystano później w metodzie SITA, o ktorej napiszę przy innej okazji.<br />
Pozdrawiam i życzę sukcesów w nauce angielskiego!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz</title>
		<link>http://mowicpoangielsku.pl/2010/03/metoda-callana/comment-page-1/#comment-201</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 09:31:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mowicpoangielsku.pl/?p=249#comment-201</guid>
		<description>A i jeszcze ciekawostka
Podobno metoda początkowo opracowana do szkolenia szpiegów!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A i jeszcze ciekawostka<br />
Podobno metoda początkowo opracowana do szkolenia szpiegów!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz</title>
		<link>http://mowicpoangielsku.pl/2010/03/metoda-callana/comment-page-1/#comment-200</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 09:29:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mowicpoangielsku.pl/?p=249#comment-200</guid>
		<description>W moim przypadku to  było więcej niż 4 razy szybciej. Nie broniąc sloganu bo każda szkoła która chce sprzedawać nauczanie ma jakiś bardziej lub mniej prawdopodobny slogan muszę jednak zauważyć że 4 razy szybciej oznacza nie tylko czysty czas mierzony w latach a raczej cztery razy mniej tzw.czasu poświęcanego nauce czyli jak napisałaś brak zadań, czas na lekcjach wykorzystany- przy dobrym prowadzeniu-w stu procentach.Indywidualny czas nauki zależy od indywidualnych możliwości(szeroko pojętych). Ja mogę powiedzieć o metodzie opartej na metodzie Callana prowadzonej przez konkretną szkołę.Zawsze będzie to zależało od ludzi szczególnie gdy metoda się opiera a nie jest czystym Callanem.W zasadzie gwarancji zadowolenia było kilka.
Poza gwarancją o której pisałaś były trzy lekcje początkowe za które nie trzeba było zapłacić jeśli Ci się nie spodobało.Poza tym można było płacić co miesiąc bez zobowiązania uczestnictwa przez jakikolwiek okres.Wygodne było to że można było zmieniać w miarę możliwości(istnienia grup)czas ,dzień czy też robić przerwy w nauce.
Zmieniający się speakerzy także native speakerzy powodowali że nie uczysz się tylko swojego nauczyciela(jego akcentu,wymowy)a zmuszona jesteś do rozumienia praktycznie każdego.Po za tym w samej książce Callan metod po każdej lekcji były dyktanda.(o ile dobrze pamiętam).Gramatyka była tak podawana że regułki które każdy powtarzał były jednocześnie wzorcami struktur zdań.W mojej szkole była zostawiona duża doza samodzielności w ten sposób że nie trzeba było odpowiadać czy też zadawać pytań ściśle wg schematu.Ważne było by było to poprawne nad czym czuwał speaker.Co jakiś czas były też organizowane gratisowe spotkania tematyczne z native speakerami dla konkretnego poziomu zaawansowania.Piwo po zajęciach to był już bonus który trzeba było samemu zorganizować;-)Dodatkowo dla chcących wyprzedzić materiał(np by jeszcze lepiej wykorzystać czas lekcji)lub powtarzać np. w samochodzie istnieją nagrania lekcji Callana w mp3.Metoda jest tak pomyślana że wykorzystuje także nasze emocje w procesie nauczania przez co nie jest nudna.Zadając własne pytania czy to speakerowi czy też innym uczestnikom kursu uczymy się przez otrzymywanie tych informacji które chcemy poznać a nie tylko dowiadując się o życiu i rodzinie Mr Brown-a .
Jeśli student jest lepszy ,szybciej łapie,lekcje po pewnym czasie są zbyt proste dla niego  może przejść na poziom wyższy .
Metoda daje duże możliwości indywidualnego podejścia pomimo że jest grupowa.
Zawsze jest tak że nie dogodzi się wszystkim.
Siostrzeniec mojej żony poszedł 1 raz i w zasadzie po pierwszej lekcji ustalił wspólnie z lektorem że za dużo umie by cokolwiek ta metoda mu dała na jakimkolwiek poziomie.Uczył się wcześniej tylko w szkole i w domu na kanapie.No tak ale on nauczył się perfekt języka angielskiego po czym również perfekt nauczył się j niemieckiego też na kanapie i w standardowej szkole(używa stosuje bo pracował najpierw w Austrii a teraz w Niemczech w dużych korporacjach na stanowiskach średniego personelu zarządzającego)a potem nauczył się języka rosyjskiego w stopniu dobrym.Teraz twierdzi że brak mu uczenia się języka więc planuje hiszpański.
Dla takich ludzi z takimi zdolnościami to Callan na pewno nie ma sensu.
Moja siostra i jej koleżanka po nauczaniu licealnym poszły na Callana by po prostu włączyć aparat mowy.Efekt był taki że po roku chodzenia wyjechały do Anglii i bez problemu się dogadywały ,rozumiały pracowały w Mc Donaldzie i żadnych problemów ze zrozumieniem czy porozumiewaniem się nie było.
Ważne żeby grupa liczyła nie więcej niż 10 no max 12 osób.Najlepiej trzy,cztery pięć osób.
Koniec peanów :-)
Tu link pokazujący jak to wygląda w praktyce;-) -1 uczeń trzy nauczycielki(turbo Callan :-))) -lekcje początkowe
http://www.youtube.com/watch?v=MV3IZpLckVI&amp;feature=related
lub bliżej naszej rzeczywistości:
http://www.youtube.com/watch?v=1D2K-3WprHA
albo
http://www.youtube.com/watch?v=4LmFYbmsY7U&amp;feature=related

tak to wyglądało w praktyce -wszystko łącznie z krzesełkami i układem sali,obrazkami na ścianach.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W moim przypadku to  było więcej niż 4 razy szybciej. Nie broniąc sloganu bo każda szkoła która chce sprzedawać nauczanie ma jakiś bardziej lub mniej prawdopodobny slogan muszę jednak zauważyć że 4 razy szybciej oznacza nie tylko czysty czas mierzony w latach a raczej cztery razy mniej tzw.czasu poświęcanego nauce czyli jak napisałaś brak zadań, czas na lekcjach wykorzystany- przy dobrym prowadzeniu-w stu procentach.Indywidualny czas nauki zależy od indywidualnych możliwości(szeroko pojętych). Ja mogę powiedzieć o metodzie opartej na metodzie Callana prowadzonej przez konkretną szkołę.Zawsze będzie to zależało od ludzi szczególnie gdy metoda się opiera a nie jest czystym Callanem.W zasadzie gwarancji zadowolenia było kilka.<br />
Poza gwarancją o której pisałaś były trzy lekcje początkowe za które nie trzeba było zapłacić jeśli Ci się nie spodobało.Poza tym można było płacić co miesiąc bez zobowiązania uczestnictwa przez jakikolwiek okres.Wygodne było to że można było zmieniać w miarę możliwości(istnienia grup)czas ,dzień czy też robić przerwy w nauce.<br />
Zmieniający się speakerzy także native speakerzy powodowali że nie uczysz się tylko swojego nauczyciela(jego akcentu,wymowy)a zmuszona jesteś do rozumienia praktycznie każdego.Po za tym w samej książce Callan metod po każdej lekcji były dyktanda.(o ile dobrze pamiętam).Gramatyka była tak podawana że regułki które każdy powtarzał były jednocześnie wzorcami struktur zdań.W mojej szkole była zostawiona duża doza samodzielności w ten sposób że nie trzeba było odpowiadać czy też zadawać pytań ściśle wg schematu.Ważne było by było to poprawne nad czym czuwał speaker.Co jakiś czas były też organizowane gratisowe spotkania tematyczne z native speakerami dla konkretnego poziomu zaawansowania.Piwo po zajęciach to był już bonus który trzeba było samemu zorganizować;-)Dodatkowo dla chcących wyprzedzić materiał(np by jeszcze lepiej wykorzystać czas lekcji)lub powtarzać np. w samochodzie istnieją nagrania lekcji Callana w mp3.Metoda jest tak pomyślana że wykorzystuje także nasze emocje w procesie nauczania przez co nie jest nudna.Zadając własne pytania czy to speakerowi czy też innym uczestnikom kursu uczymy się przez otrzymywanie tych informacji które chcemy poznać a nie tylko dowiadując się o życiu i rodzinie Mr Brown-a .<br />
Jeśli student jest lepszy ,szybciej łapie,lekcje po pewnym czasie są zbyt proste dla niego  może przejść na poziom wyższy .<br />
Metoda daje duże możliwości indywidualnego podejścia pomimo że jest grupowa.<br />
Zawsze jest tak że nie dogodzi się wszystkim.<br />
Siostrzeniec mojej żony poszedł 1 raz i w zasadzie po pierwszej lekcji ustalił wspólnie z lektorem że za dużo umie by cokolwiek ta metoda mu dała na jakimkolwiek poziomie.Uczył się wcześniej tylko w szkole i w domu na kanapie.No tak ale on nauczył się perfekt języka angielskiego po czym również perfekt nauczył się j niemieckiego też na kanapie i w standardowej szkole(używa stosuje bo pracował najpierw w Austrii a teraz w Niemczech w dużych korporacjach na stanowiskach średniego personelu zarządzającego)a potem nauczył się języka rosyjskiego w stopniu dobrym.Teraz twierdzi że brak mu uczenia się języka więc planuje hiszpański.<br />
Dla takich ludzi z takimi zdolnościami to Callan na pewno nie ma sensu.<br />
Moja siostra i jej koleżanka po nauczaniu licealnym poszły na Callana by po prostu włączyć aparat mowy.Efekt był taki że po roku chodzenia wyjechały do Anglii i bez problemu się dogadywały ,rozumiały pracowały w Mc Donaldzie i żadnych problemów ze zrozumieniem czy porozumiewaniem się nie było.<br />
Ważne żeby grupa liczyła nie więcej niż 10 no max 12 osób.Najlepiej trzy,cztery pięć osób.<br />
Koniec peanów :-)<br />
Tu link pokazujący jak to wygląda w praktyce;-) -1 uczeń trzy nauczycielki(turbo Callan :-))) -lekcje początkowe<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=MV3IZpLckVI&amp;feature=related" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=MV3IZpLckVI&amp;feature=related</a><br />
lub bliżej naszej rzeczywistości:<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=1D2K-3WprHA" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=1D2K-3WprHA</a><br />
albo<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=4LmFYbmsY7U&amp;feature=related" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=4LmFYbmsY7U&amp;feature=related</a></p>
<p>tak to wyglądało w praktyce -wszystko łącznie z krzesełkami i układem sali,obrazkami na ścianach.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: LidiaGlowacka</title>
		<link>http://mowicpoangielsku.pl/2010/03/metoda-callana/comment-page-1/#comment-199</link>
		<dc:creator>LidiaGlowacka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 08:08:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mowicpoangielsku.pl/?p=249#comment-199</guid>
		<description>Oczywiście metoda Callana nadal jest stosowana przez wiele szkół i wiele osób korzysta z niej z dużym skutkiem. Powstało też kilka jej odmian, które są udoskonaleniem i poprawą trochę skostniałego języka, nie zmienianego od 50 lat! Miło mi będzie przeczytać komentarze na temat tej metody.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście metoda Callana nadal jest stosowana przez wiele szkół i wiele osób korzysta z niej z dużym skutkiem. Powstało też kilka jej odmian, które są udoskonaleniem i poprawą trochę skostniałego języka, nie zmienianego od 50 lat! Miło mi będzie przeczytać komentarze na temat tej metody.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

