Czy można nauczyć się języka poświęcając na to tylko 15 minut dziennie?
czwartek, Październik 8th, 2009
Małgosia zapytała mnie, czy można się nauczyć języka poświęcając na to tylko 15 minut dziennie. Bardzo dobre pytanie. A więc zastanówmy się. 15 minut dziennie razy 30 dni w miesiącu to 450 minut miesięcznie, czyli dziesięć 45-minutowych lekcji miesięcznie. Nieźle, prawda? Pod warunkiem, że rzeczywiście będziemy CODZIENNIE poświęcać te 15 minut i w pełni je wykorzystywać! Z punktu widzenia funkcjonowania nazego mózgu, te 15 minut dziennie da nam większe efekty, niż tradycyjna nauka 2 x 2 godziny tygodniowo. Dlaczego? Po prostu, małe, ale częste dawki materiału są łatwiej zapamiętywane. Jeżeli do tego powtarzamy materiał, którego wcześniej się uczyliśmy, efekty mogą być dużo większe, niż przy tradycyjnej nauce. (więcej…)
W nauce języka obcego nic nie jest tak ważne jak powtórki. I tutaj chyba dochodzimy do zasadniczego problemu. Otóż mało kto przywiązuje wagę do powtórek. Z reguły na lekcji jezyka obcego przeznacza sie około 5 minut na powtórkę materiału z poprzedniej lekcji. Jeżeli założymy, że z reguły uczący się nie robią żadnych powtórek w domu to dochodzimy do sedna problemów związanych z nauką języka obcego. NAUKA JĘZYKA OBCEGO BEZ POWTOREK TO TAK JAK PRÓBA NAPEŁNIANIA WODĄ DURSZLAKA, ALBO WANNY Z ODETKANYM KORKIEM. Wszystko, albo większość wycieka! I nie jest to kwestią słabej pamięci!
Wiele osób zapisujących się na kurs uważa, że to już wystarczy aby dobrze nauczyć się języka. Co gorsze, osoby korzystające z tzw. super metod często celowo nic dodatkowo nie robią, aby sprawdzić “co ta metoda im daje”. Nie będę owijać w bawełnę. Jeśli chcesz nic nie robić poza zapisaniem się na kurs, to lepiej zrezygnuj i z tego! Nauka nie poparta ciągłymi powtórkami i własną dodatkową pracą nic nie daje!
Wielu poliglotów jest przeciwnych uczęszczaniu na kursy twierdząc, że lepiej jest uczyć się samemu w domu, wybierając sobie dogodne godziny i metody. Krytykują też klasyczne kursy mówiąc, że grupy są nierównomierne pod względem zaawansowania, uczniowie nie uczą się systematycznie, przez co spowalniają tempo pracy, że nie lubią słuchać innych „dukających” uczniów, z którymi są zmuszeni rozmawiać podczas lekcji itd. itd. Na pewno mają rację. Pamiętaj tylko, że poligloci, to najczęściej ludzie, którzy mają dużą łatwość w uczeniu się języków i są do tego bardzo zmotywowani. Ten blog i moje porady nie są im potrzebne, gdyż sami wiedzą, jak w krótkim czasie opanować kolejny język. Takim osobom rzeczywiście szkoły nie są potrzebne, zwłaszcza przy nauce kolejnego języka. Cóż, nie każdy ma jednak takie super zdolności i super motywację. 


Wrzesień jest tradycyjnie miesiącem, w którym zapisujemy się na kursy językowe. Bardzo często wybierając szkołę kierujemy się przede wszystkim ceną. Chyba zgodzisz się ze mną, że cena to nie wszystko! Czym więc kierować się przy wyborze szkoły językowej?
.
.